Akdamar. Ormiańska perełka w Turcji

Zabytkowy kościół, romantyczna legenda, wyspa pośrodku słonego jeziora Van. Akdamar. Ormiańska perełka we wschodniej Turcji.

Akdamar – Akh Tamar

Na wyspę płynął każdej nocy. Wpław, skrycie, tak by nikt z pałacu go nie zauważył. Nikt poza Tamar. Dla świata księżniczka, dla niego ukochana (niektórzy opowiadają, że narzeczona). Co noc wystawiała lampę w pałacowym oknie, by światło prowadziło jej ukochanego przez wody Van.

W tamtą noc światło zgasło. Sekret miłości księżniczki i biednego rybaka się wydał. Król w furii rozbił lampę, a chłopak błądził po pogrążonym w ciemności jeziorze Van aż opadł z sił.

Tonąc krzyknął „Och Tamar” – „Akh Tamar”. Akdamar.

Kościół Świętego Krzyża - wyspa Akdamar
Kościół Świętego Krzyża – wyspa Akdamar (zdjęcie: Wojciech Przybylski)

Waspurakan

Z przewodnika dowiemy się kiedy kościół został zbudowany (początek X wieku) i przez kogo (król Gaik I z Waspurakan). Daty i imiona. To nudna część.

Ciekawsza jest odpowiedź na pytanie – dlaczego zbudowano kościół na środku słonego jeziora sporej wielkości? Właściwie kościół i pałac.

We wczesnym średniowieczu jezioro Van leżało na granicy ziem podbitych przez Arabów oraz Persji i Armenii, której prowincją był Waspurakan. Pierwsze wspomnienia o wyspie pochodzi z VIII wieku, z czasów gdy Perscy Sasanidzi tracili kolejne prowincje na rzecz Arabów. Chroniona przez jezioro wyspa była dogodnym punktem oporu i dawała schronienie przed niespodziewanymi atakami. W dłuższej perspektywie jednak niewystarczające. Arabowie zajęli te tereny na sto lat i dopiero powstanie w 885 roku doprowadziło do niepodległości. Wykorzystując słabość sąsiadów nowe państwo rozszerzało swoje granice i tak urosło w siłę, że król Gagik I został przez bagdadzkiego kalifa uznany władcą całej Armenii. W tym momencie rozpoczęła się historia kościoła, który możemy oglądać do dziś.

Kościół Świętego Krzyża - wyspa Akdamar
Kościół Świętego Krzyża – wyspa Akdamar (zdjęcie: Wojciech Przybylski)

Kościół św. Krzyża

Kościół w latach 915-921 zbudował architekt-biskup Manuel (czasem opisywany jako „architekt-mnich”) wzorując go prawdopodobnie na kościele św. Hripsime w Wagharszapacie (wschodnia Armenia). Zbudowany został na planie krzyża (14,80m x 11,50m) z wieżą sięgającą na ponad 20 metrów. Konstrukcja z różowego tufu wulkanicznego wykorzystuje różnej wielkości kamienie dla lepszego związania muru i zwiększenia odporności na trzęsienia ziemi. Podobnie jak w innych ormiańskich budowlach górne partie murów wykonane są z mniejszych (lżejszych) kamieni.

Zdobiące mury płaskorzeźby przedstawiają motywy biblijne ze starego i nowego testamentu, a także przedstawienia życia dworskiego, polowań. Na zachodniej ścianie przedstawiono króla Gagika ofiarowującego kościół Jezusowi Chrystusowi. Abbasydzkiego kalifa al-Muqtadira można znaleźć na fasadzie wschodniej. Inne płaskorzeźby pokazują między innymi Jonasza wyrzuconego za burtę, Marię z dzieciątkiem, wygnanie Adama i Ewy z raju oraz walki Dawida z Goliatem i Samsona z Filistynem.

Rzadkie w ormiańskich kościołach freski przedstawiają stworzenie świata i sceny z życia Jezusa.

Kościół Świętego Krzyża - wyspa Akdamar
Kościół Świętego Krzyża – wyspa Akdamar (zdjęcie: Wojciech Przybylski)

Opuszczenie, dewastacja, odbudowa

Podczas rzezi Ormian doszło do masakry mnichów, a kościół został splądrowany. Dalsza dewastacja postępowała w kolejnych latach. W 1951 roku miejscowe władze zdecydowały się wyburzyć pozostałości po świątyni. W ostatniej chwili wyburzenie zatrzymano wysiłkiem pisarza Yaşar Kemal i stambulskiej gazety Cumhuriyet.

Wstrzymanie wyburzenia nie poprawiło jednak sytuacji kościoła. Przez następne pięć dekad stał opuszczony popadając w coraz większą ruinę. Dopiero na fali ocieplenia stosunków turecko-armeńskich w XXI wieku rząd w Ankarze sfinansował odbudowę.

Kontrowersje wśród ludności ormiańskiej wzbudziło udostępnienie go do zwiedzania w charakterze świeckiego muzeum, bez krzyża na kopule i bez ołtarza. Część zaproszonych gości zbojkotowała uroczyste otwarcie. Dopiero w 2010, w ramach serii gestów tureckiego rządu, wyrażono zgodę na umieszczenie na kopule kościoła krzyża i odprawienie mszy. Od tego czasu nabożeństwo ormiańskie jest odprawiane w tym kościele raz w roku.

Kościół Świętego Krzyża - wyspa Akdamar
Kościół Świętego Krzyża – wyspa Akdamar (zdjęcie: Wojciech Przybylski)

Łączenie kultur

W regionie kojarzonym dziś z konfliktami kulturowymi kościół przypomina o wspólnych korzeniach i bliskich relacjach między kulturami. Przypowieść o Tamar może czerpać z faktycznych losów miejscowej księżniczki. Historycy o Tamar jednak nie wspominają, a legenda niemal idealnie przenosi w warunki armeńskie tragiczne losy mitologicznych kochanków Hero i Leandera. Hero, kapłanka Afrodyty, była skazana na samotność i służbę swojej bogini. Ukrywając związek spotykali się tylko w nocy. Leander przepływał Hellespont (dziś Dardanele) wiedziony światłem latarni wystawionej w oknie. Legenda od mitu różni się tylko szczegółami. Latarnię Hero zgasił wiatr. Leandera znaleziono – jego ciało morze wyrzuciło na brzeg Trackiego Chersonezu (Gallipoli).

Warto dokładnie obejrzeć zdobienia ścian kościoła. Obok scen biblijnych swoje miejsce ma al-Muqtadir bi-llāh. W dosłownym tłumaczeniu – Potężny w Bogu pokazując dobre relacje ówczesnej Armenii z kalifem Bagdadu. W świecie islamskim kalif był uznawany za następcę samego proroka.

Akdamar – informacje praktyczne

Choć niezwykle ważny dla Ormian kościół znajduje się z dala od skupisk ludności ormiańskiej w Turcji (obecnie zamieszkującej przede wszystkim Ankarę i Stambuł). Poza okresem pielgrzymek i świąt większość odwiedzających wyspę to miejscowi, korzystający z przepięknego parku i miejsc piknikowych na wyspie.

Cena: Kościół przyciąga nielicznych w tych okolicach turystów. Na wyspę można się dostać stateczkiem z południowego brzegu jeziora Wan. Wstęp (i przeprawa na wysp) kosztują około 20 lir tureckich (ok. $ 5).

Dojazd: Z miasta Wan do przeprawy najłatwiej dojechać samochodem lub busem. Przystań znajduje się przy głównej drodze z Wan do Tatvan, 7km na zachód od Gevaş. Złapanie stopa na przedmieściach Wan nie powinno być problemem.

Promy na wyspę kursują nieregularnie. Czasami trzeba czekać na uzbieranie większej grupy.

Czas zwiedzania: 45 minut. Czas relaksu na malowniczej wyspie – wg uznania.

Kiedy jechać: Sezon turystyczny (o ile można mówić o turystyce w tej części Turcji) trwa od czerwca do końca sierpnia. Wizyta w maju i wrześniu również powinna być przyjemna. Pogoda od października do kwietnia nie zachęca do wizyt (Van jest położone w wysokich górach, samo jezioro leży ponad 1600 metrów nad poziomem morza), jeśli jednak trafisz na dobrą pogodę – zimowa sceneria zapiera dech w piersiach.