Czy wszystko trzeba tłumaczyć? Saling

Jak przetłumaczyć zapożyczenia na polski w taki sposób, by nikt nie chciał nowej formy używać. A może niektórzy chcieliby? O salingach.

Saling… Kilkadziesiąt lat temu miała miejsce dyskusja o terminologii żeglarskiej. Terminologia ta w Polsce jest w zdecydowanej większości zapożyczona z języków obcych. Wtedy istotne było pewnie również to, że terminologia została zapożyczona od kapitalistów albo od Niemców (a przynajmniej po niemiecku brzmiała).

W ramach prostowania wrażych zapożyczeń zabrano się za tworzenie listy polskich terminów określających części statków i jachtów. Szło nawet dobrze, a w miejscu salingu znalazł się rozpier, co zresztą nieźle oddaje funkcję tej części. Saling (znaczy – w tym momencie już rozpier) to drzewce nieruchome (albo jeśli ktoś woli – stałe) służące do rozpierania want. A wanty z kolei podtrzymują maszt od strony burt.

Dopiero kiedy lista była na ukończeniu ktoś przytomnie zwrócił uwagę, że salingów na wyższym maszcie może być więcej. Górny, środkowy i… dolny.

Saling – czym są salingi?

Saling. Również ten... dolny.
Salingi. Również ten… dolny.